Wczoraj były moje urodziny. Jak głupi łudzilem się że zadzwoni. Jak zawsze
Louis przez cały poprzedni dzień był przy telefonie. Miał nadzieję że Harry zadzwoni lub chociaż napisze SMSa z życzeniami urodzinowymi. Ale nie. Nic nie dostał ani dziś, ani wczoraj. Szczerze? Nie zdziwiło go to aż tak bardzo jak parę miesięcy po ich zerwaniu. Chodził przygnębienie jak zawsze. Jedynie Niall cały czas był przy nim i na każde jego zawołanie.
★★★
31.12.2014r.
Dziś jest sylwester. Bardzo chciał bym by zadzwonił, ale wiem że to niemożliwe, przecież zawsze spędza święta i sylwester z rodziną i z Nim.
W sylwestra nie było lepiej. Starał się dobrze bawić ale nie do końca mu się to udawało. Był zadowolony z siebie że umie tak dobrze udawać. Kiedy wreszcie mógł pojechać do domu odrazu wziął prysznic.
Przed pójściem spać sprawdził czy ma chociaż jednego, małego smsa. Nic. Harry już się Nim nie
interesował. Bolało go to, I to cholernie.
★★★
14.02.2015
Nie lubię walentynek. Od kiedy nie spędzam ich z Harrym to "święto" nie powinno istnieć.
Przed południem Louis wybrał się na spacer, oczywiście nie obyło się od łez kiedy był w ulubionych miejscach swoich i swojej jedynej i pierwszej miłości. Niespełna godzinę później postanowił ze juz wróci, ale wcześniej pójdzie do centrum.
Chodził po sklepach patrząc pod nogi. Nie wyglądał najlepiej, zresztą nie od dziś. Ubrany był w jedną z za dużych swetrów Harr'ego (który przez przypadek Harry zostawił przy jego wyprowadce od Louis'a) i jakieś ciemne spodnie.
Z przyzwyczajenia Poszedł do Starbucks'a. Nie oczekiwał, że spotka tam ich. Widząc ich przytulajacych się i całujących chciało mu się płakać. Bez zastanowienia wyszedł z kawiarenki czując łzy spływające po jego policzku. Nie dbał o to że większość osób na niego patrzy. Wiedział że "to" kiedyś nastąpi, ale nie wiedział że to będzie go aż tak bolało. Jedynie czego chciał to zniknąć.
Przez resztę dnia leżał na łóżku łkajac cichutko. Nieoczekiwanie dostał smsa od dobrze znanego mu numeru.
"Widziałem Cię dziś w Starbucks'ie, dlaczego nic nie zamówiłeś?"
Tak to był Harry. Nie pisał dlatego że się o Niego martwił, był tylko tego ciekawy.
Louis zastanawiał się chwilę nad odpowiedzią dla Harr'ego, aż w końcu nie odpisał nic. Nie wiedział co.
2.03.2015r.
Harry ani razu już się nie oddzywał. Jestem pewny że chciał by moje serce jeszcze bardziej popękało, o ile to możliwe.
Od 14 lutego Harry już nic nie pisał. To potwierdziło w przekonaniu Louis'a że nic nie znaczy Dla Niego. Od tego czasu przestał juz nawet tak bardzo udawać. Zdał sobie sprawę że Harry już nigdy się do Niego nie odezwie, nie wiedział że jest w błędzie..
→notka←
Za nami pierwszy rozdział :D
Mam nadzieje że się podoba/spodobał
Postaram się o dłuższe rozdziały
Jakbyście mogli zostawcie mały, malutki komentarz xx
Bardzo fajnie się zapowiada :) Życzę powodzenia i czekam na więcej :***
OdpowiedzUsuńDziękuję ♥
UsuńFajna fabuła, ale przez błędy ortograficzne źle się to czyta. Uważaj także, by pisać osoby, czyli kto mówi lub, czy jest to pierwsza osoba, no wiesz o co mi chodzi xd Pisz poprawnie. Powodzenia :*
OdpowiedzUsuń